Po kolejnej przepłakanej nocy, wstałam z łóżka z myślą że to kolejny beznadziejny dzień. Zrobiłam poranną toaletę, ubrałam się w białą bokserkę, dżinsowe szorty i czarne szpilki. Schodząc na śniadanie doznałam szoku mój tata po długim okresie czasu był w domu.
-Co ty tu robisz? Chory jesteś czy zaspałeś?- zapytałam go
-Mam później spotkanie i chce żebyś ze mną na nim była.- odpowiedział z uśmiechem, po czym dodał-Ślicznie wyglądasz. Za godzinę jedziemy, będę pracował z nowym zespołem One Direction
-Okej, za 20 minut będę gotowa.
-Tylko nie wystrasz ich, to dla mnie bardzo ważne.- wiedział że nie jestem zachwycona z nowych gwiazdek.
-Obiecuje!- i pobiegłam do pokoju.
-Skoro ja ich nie wystraszę zrobię wszystko żeby się pokłócili i ich zespół się rozpadnie-mówiłam sama do siebie. Poprawiłam fryzurę, zrobiłam zniewalający makijaż i byłam gotowa. Tata czekał na mnie w samochodzie, po 20 minutach byliśmy w jego biurze. Usiadłam w jego fotelu, a on był zmuszony usiąść na sofie.
-Coś się spóźniają ci twoi panowie idealni.- po moich słowach do gabinety weszło 5 przystojnych chłopaków.
-Przepraszamy- powiedział chłopak w loczkach- ale Zayn siedział z 40 minut w łazience-pokazał na mulata, który od razu mi się spodobał.
-Nic nie szkodzi. Jestem Mick, a to moja córka [T.I.]-powiedział tata
-Hej jestem Zayn a to, Harry, Louis, Liam i Niall- przedstawił nam mój ideał, od razu zapomniałam o planie skłócenia ich. Rozmawiali z godzinę, a moje oczy co chwile wędrowały w kierunku Malika.
-To do jutra nasz agencie- powiedział Lou
-[T.I.] a może pójdziesz oblać z nami nasz pierwszy kontrakt?- zapytał mnie Liam
-Chętnie! Tato mogę?
-Jasne tylko nie pij za dużo.
-Przypilnujemy jej- od razu zapewnił go Zayn. Pojechaliśmy do domu Liama gdzie były jakieś 3 dziewczyny.
-To jest [T.I.] córka Micka- przedstawił mnie Niall- To jest Danielle dziewczyna Liama, Eleanor dziewczyna Lou i Perrie dziewczyna Zayna.- gdy usłyszałam kim jest ta blondyna chciałam wyjść z tamtond ale Harry zaprowadził mnie do barku.
-Co ci jest?
- Nic wszystko ok. Jak długo Zayn i Perrie są razem?- w oczach miałam łzy.
-Z jakiś rok, ej czemu płaczesz?- chłopak mnie przytulił, a ja szybko musiałam coś wymyślić, nie mogłam powiedzieć że Zayn mi się podoba.
-Może kiedyś ci powiem. To nic ważnego.- loczek poszedł zrobić mi drinka, a ja zobaczyłam jak mulat się całuje z Pezz. Nie wytrzymałam udawałam, że dostałam telefon i chciałam już wyjść przed wyjściem tylko powiedziałam.
-Cieszę się, że was poznałam ale muszę już iść- wybiegłam. Od tamtego dnia minęło kilka dni chłopaki cały czas dzwonili ale ja nie odbierałam. Pewnego dnia tata powiedział, że mam gościa. Do mojego pokoju wszedł Zayn. ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz